Po wczorajszym apelu o zgłaszanie się na pomoc TOPRowi – w centrali w Zakopanem rozdzwoniły się telefony. Dzisiaj sytuacja jest już opanowana.
Kinga Ostrowska z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego informuje, że jest już komplet ratowników i więcej w tym momencie nie jest potrzebne.